Jak i co …

PORADY

Krzysztof Mazurkiewicz

| email: k.mazurkiewicz@gmail.com | Tel. 535 457 573

ul. Burgaska | 02-758 Warszawa | woj. mazowieckie

ul. Skłodowskiej | 20-029 Lublin | woj. lubelskie

IGŁA W STOGU SIANA czyli jak znaleźć idealnego fotografa – część 1

 

Zastanawiacie się pewnie dlaczego ja, fotograf ślubny, chcę pisać o tym „Jak znaleźć fotografa ślubnego?”. Ano dlatego, że chcę się z Wami podzielić swoimi spostrzeżeniami, przemyśleniami, doświadczeniem. Nie będą to prawdy objawione, ani też ponadczasowe mądrości. Będzie to zbiór moich i tylko moich opinii oraz stuprocentowo subiektywnych poglądów.

A zatem jak znaleźć tytułową igłę w stogu siana, jak znaleźć fotografa ślubnego? Sprecyzujmy –idealnego fotografa ślubnego, bo o fotografa to dzisiaj nie trudno.

Mógłbym odpowiedzieć krótko – skoro czytacie ten tekst to już go znaleźliście 🙂 Zajrzeliście na moją stronę prawdopodobnie dlatego, że spodobały się Wam moje zdjęcia. Chciałbym, aby tak było. Aby każdy kto tu zagląda pomyślał „Wow, fantastyczne foty, chcę takie same.” 🙂 Jednak zdaję sobie sprawę z tego, że tak nie jest. Bo nie ma idealnego fotografa dla wszystkich, tak samo jak nie ma idealnego dla wszystkich samochodu, idealnej dla wszystkich mężczyzn kobiety i idealnego dla wszystkich kobiet mężczyzny. Na szczęście tak jest. Na szczęście mamy różne upodobania i dzięki temu świat jest taki kolorowy.

A więc jeśli jeszcze nie zdecydowaliście, nie znaleźliście wymarzonego fotografa, zachęcam Was do lektury. Postaram się Wam pomóc. Powiem jak ja bym do tego trudnego zadania podszedł. Gdzie ja bym szukał i kiedy rozpoczął poszukiwania.

A może się wahacie? Może zastanawiacie się czy w ogóle potrzebny jest Wam fotograf? Czy warto go szukać? Czy to aby nie jest wyrzucanie pieniędzy w błoto? Rozrzutność? Fanaberia? Może myślicie – przecież wujek ma aparat, a brat stryjeczny kuzynki mamy od strony babci to ma nawet lustrzankę. Można poprosić wujka, na pewno się zgodzi pstryknąć kilka fotek. No i brata kuzynki zaprosić można delikatnie sugerując, żeby o lustrzance nie zapomniał. Można oczywiście, że można. Ale zanim zdecydujecie się na takie rozwiązanie zadajcie sobie proste pytanie – czy z najważniejszego dnia w Waszym życiu chcecie mieć kilka średniej jakości zdjęć schowanych głęboko w szufladzie, czy raczej piękne fotografie, które bez słów opowiedzą historię tego dnia, pokażą Wasze szczęście, radość Waszych najbliższych i przyjaciół, sprawią, że wzruszenie będzie ściskać Was za gardła ilekroć będziecie na nie patrzeć. I nie będziecie ich chować na dnie starej szafy, tylko przez długie miesiące i lata album z tymi fotografiami będzie w Waszym domu stał na honorowym miejscu. I to właśnie te fotografie przypomną Wam zapach kwiatów i smak potraw, to dzięki nim, gdy zamkniecie oczy usłyszycie słowa wypowiadanej przysięgi, dźwięki muzyki, śmiech gości.

Jeżeli wybraliście wujka – nie czytajcie dalej mojej pisaniny, będzie to dla Was wiedza bezużyteczna.

Jeżeli wybraliście zawodowego fotografa (a mam nadzieję, że tak właśnie się stało) – zapraszam. Czytajcie i pytajcie, zachęcam Was również do dyskusji.

No cóż. Pierwsza decyzja podjęta – fotograf musi być 🙂 Gratuluję. To słuszna decyzja 🙂 Zatem trzeba zacząć działać. Trzeba szukać. Ale jak? Ale gdzie? Ale kiedy?

W tej części mojego subiektywnego poradnika postaram się odpowiedzieć na pytania gdzie i kiedy.

Kiedy?

Przewrotnie zacznę od końca. Kiedy?

Im wcześniej tym lepiej. Dlaczego? Chociażby dlatego, żeby mieć swobodę wyboru. Żeby Wasza decyzja o tym, kto uwieczni Wasz ślub nie była zdeterminowana tylko tym, że upatrzony fotograf wpadł już wcześniej w oko innej parze i najzwyczajniej w świecie ma zajęty termin. Ale też dlatego, że ta decyzja musi być przemyślana. Nie podejmujcie jej pochopnie. Nie oglądajcie tez zbyt wielu zdjęć jednego dnia a do tych, które Wam się spodobały wracajcie. Oglądajcie je ponownie, dyskutujcie o nich, tylko się nie kłóćcie – nie chcę mieć Waszych przedmałżeńskich cichych dni na sumieniu :).

W czasie poszukiwań pytajcie, zasypujcie fotografów pytaniami o wszystko (o wszystko co związane z fotografią oczywiście). A o co pytać podpowiem już wkrótce. Pamiętajcie, że nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Zatem nie bójcie się pytać – kto pyta nie błądzi. Zbierajcie tą wiedzę i szukajcie do skutku.

Gdzie?

A gdzie szukać? Odpowiedź wydaje się prosta – w sieci 🙂 Tak, w internecie znajdziecie zapewne największą liczbę ofert. Ale pamiętajcie, że ich ilość i różnorodność może Was przyprawić o zawrót głowy. Nie zniechęcajcie się jednak. Czytajcie fora, przeglądajcie blogi fotografów, śledźcie ich strony internetowe. Nie poddawajcie się. A jeśli nie ufacie sieci zajrzyjcie na targi ślubne. Będziecie tam mogli w cztery oczy (czy w sześć?) porozmawiać z wieloma fotografami, obejrzeć ich prace, przedyskutować warunki umowy, poprzez bezpośredni kontakt ocenić czy nadajecie na tych samych falach. Będziecie mogli sprawdzić, czy osoba, która ma być przy Was przez cały czas w najważniejszym dla Was dniu nie będzie Was drażnić? Czy w jej obecności będziecie czuć się swobodnie? Targi takie organizowane są zazwyczaj w okresie od listopada do lutego w kilku największych miastach w Polsce. Informację o terminach tych imprez bez problemu znajdziecie w sieci.

A o tym jak szukać? Na co zwrócić uwagę w czasie poszukiwań? Kogo z miejsca odrzucić? Kogo wpisać na listę „do zastanowienia”? Do kogo dzwonić od razu i bez zastanowienia podpisać umowę?

O tym przeczytacie w kolejnym wpisie.

Wszystkie wykorzystane do zilustrowania tekstu fotografie zostały wykonane przeze mnie osobiście a wykorzystać je mogłem dzięki uprzejmości i zaufaniu Asi & Marcina oraz Klaudii & Pawła.

6 komentarz
Dodaj komentarz...

Twój mail never publikowane lub udostępniane. Zaznacz wymagane pola *

  • KoryszkoPaździernik 19, 2015 - 2:40 am

    Tekst ok, zdjęcia słabe …PowtórzAnuluj

    • KrzysiekPaździernik 20, 2015 - 10:59 am

      Każdy ma inny gust – widocznie Twój jest inny niż mój. Masz inną wrażliwość i inne spojrzenie. Ja uważam iż zdjęcia są dobre 🙂 Pozdrawiam i życzę CI dobrych kadrów.PowtórzAnuluj

  • AMPaździernik 20, 2015 - 4:20 am

    Fajny pomysł z umieszczaniem tego rodzaju artykułów na stronie. Bardzo dobrze się to czyta! Nie przestajesz mnie zadziwiać, nie sądziłam, że masz jeszcze jeden talent – lekkie pióro!PowtórzAnuluj

    • KrzysiekPaździernik 20, 2015 - 10:59 am

      Dziękuję Aga 🙂PowtórzAnuluj

  • YgaPaździernik 21, 2015 - 7:43 am

    Hej, a ja patrzę i patrzę i patrzę i niezmiennie widzę świetne kadry, a fota z wesela powala 🙂
    No i tekst ciekawy. Ja sama przygotowuję się do ślubu mam jeszcze rok więc czekam na kolejne poradniki. Zresztą ciekawy pomysł gdy ktoś opisuje nie teorię tylko swoje obserwację czyli to co widzi na kilkudziesięciu ślubach rocznie. Czy mogę prosić o ofertę ślubną? PowtórzAnuluj

    • KrzysiekPaździernik 21, 2015 - 3:35 pm

      Pani Ygo dziękuję za miłe słowa. A ofertę wyślę na maila prywatnie.PowtórzAnuluj

Menu